Sytuacja kin w czasie pandemii

Obostrzenia sanitarne spowodowane epidemią koronawirusa to niejedyny problem kin. Na spadek frekwencji w salach kinowych wpływa również zastój w branży filmowej, a w efekcie brak premier. Dużo wskazuje na to, że kryzys w branży kinowej może potrwać aż do końca przyszłego roku.

Frekwencja na salach kinowych rośnie powoli

Decyzją rządu od 12 marca do 6 czerwca kina studyjne oraz multipleksy były zamknięte. Również po tym terminie obiekty musiały przystosować się do zasad sanitarnych – w salach kinowych wolne musiało być co drugie miejsce, a widzowie mieli obowiązek zakrywania nosów i ust.

Adaptacja do nowych zasad zajęło multipleksom trochę czasu – obiekty Multikina zaczęły działać, w zależności od miasta, 19 czerwca i 10 lipca, natomiast od 3 lipca fani filmów mogli skorzystać również z oferty kina Helios.
Zainteresowanie widzów rosło jednak powoli – w lipcu do kina poszło około 532 740 osób.
Oznacza to, że frekwencja filmowa spadła w porównaniu do zeszłego roku niemal o 90 procent. Wielu widzów nadal rezygnuje z wizyty w kinie w trosce o bezpieczeństwo.

W następnych miesiącach spodziewać można się jeszcze gorszych wyników. Od połowy października zasady sanitarne zostały zaostrzone i liczba osób na widowni nie może przekraczać 25 procent wszystkich miejsc. Mimo to kina zdecydowały się na odrobienie strat poprzez podwyższenie cen biletów. Wszystko wskazuje jednak na to, że powrót do sytuacji sprzed epidemii nie będzie prosty i może potrwać do końca 2021 roku.

Obostrzenia sanitarne to niejedyny problem kin

Pandemia wpłynęła nie tylko na ograniczenie miejsc w salach kinowych, ale także na rynek filmowy. Problemy produkcyjne sprawiły, że do kin w tym roku nie trafią zapowiadane i oczekiwane przez widzów premierę, wśród nich m.in. najnowszy film o Jamesie Bondzie czy Diuna. Nowości filmowe przekładają się natomiast bezpośrednio na frekwencje, co można zauważyć na podstawie danych z ostatnich premier. Stosunkową dużą widownię zgromadziły w ostatnich miesiącach filmy „Scooby-Doo”, „Pętla”, „Tenet” czy „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”.
Oznacza to, że znaczący wpływ na sytuacje kin w najbliższych miesiącach będzie miało działanie dystrybutorów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.